Cele wyprawy

Pik Pobiedy

7439 m n.p.m.

Jego rosyjska nazwa oznacza Szczyt Zwycięstwa. Przed II wojną światową nosił miano Szczytu Dwudziestolecia Komsomołu. Jest to najwyższa góra Tien-Szanu, leży na granicy Kirgistanu i Chin. Szczyt próbowano zdobyć już w latach trzydziestych, jednak sukces osiągnęła dopiero wyprawa Witalija Abałakowa w roku 1956.
Góra ma sławę jednej z najbardziej wymagających na świecie. W krajach byłego ZSRR jej zdobycie cenione jest bardziej niż zdobycie Everestu. Podstawową trudnością są trudne warunki atmosferyczne. Wskutek położenia na styku napływających z przeciwległych stron mas powietrza zmiany pogody są częste i niespodziewane. Bardzo długa śnieżno – lodowa grań, którą przebyć muszą alpiniści, uniemożliwia ucieczkę w dół. Dodatkową trudnością jest panujący w tym rejonie szczególnie zimny i surowy klimat, a także znaczne zagrożenie obrywami seraków.

fot. Marcin Hennig

Pik Pobiedy zdobywać będziemy drogą klasyczną, której pierwszego przejścia dokonał w roku 1961 D. Medzmariaszwili.W rosyjskiej skali wyceniono ją na 5 B (odpowiednik francuskiego D+). Trudności techniczne oraz duże zagrożenie lawinowe pojawiają się już w jej początkowym odcinku, wiodącym ku Przełęczy Dziki. Do pokonania będziemy mieć seraki i lodospad, prawdopodobnie fragment ten trzeba będzie samodzielnie zaporęczować. Dalej droga wiedzie skalno – lodowo – śnieżną granią na tzw. Pobiedę Zachodnią (6918 m n.p.m.), skąd dalej również granią, w całości biegnącą powyżej 7000 m n.p.m., dwanaście kilometrów aż na szczyt.

Na Piku Pobiedy nie stanęła jak dotąd żadna Polka.

fot. Piotr Morawski

Chan Tengri

7010 m n.p.m. (bez pokrywy śnieżnej i lodowej 6995 m n.p.m.)

W języku ujgurskim i tureckim jego nazwa oznacza Pan Niebios. Jest drugim co do wysokości szczytem Tien-Szanu, a zarazem najbardziej na północ wysuniętym siedmiotysięcznikiem na Ziemi. Leży na granicy Kirgistanu i Kazachstanu, którego jest najwyższym szczytem. Pierwszego wejścia dokonał w 1931 roku Michaił Pobrebecki.
Chan Tengri uznawany jest za jedną z najpiękniejszych gór świata. Jego masyw zbudowany jest z marmuru, dzięki czemu podczas zachodu słońca góra przybiera barwę purpurową. Podobno najpiękniej prezentuje się widziany z wierzchołka Piku Pobiedy.

 

fot. Marcin Hennig

Szczyt zdobywać będziemy drogą przez Zachodnie Żebro, wariantem od strony kirgiskiej, wycenionym w skali rosyjskiej na 5A. Głównym niebezpieczeństwem w dolnych partiach tej drogi jest znaczne zagrożenie lawinami seraków. Z kolei odcinek górny jest trudniejszy technicznie i eksponowany, pewne niebezpieczeństwo wiąże się też z bardzo złym stanem lin poręczowych. Chan Tengri będzie pierwszym celem wyprawy. Na tym szczycie zamierzamy uzyskać aklimatyzację niezbędną do zmierzenia się z Pikiem Pobiedy.

Śnieżna Pantera

Tytuł nadawany zdobywcom pięciu siedmiotysięczników byłego ZSRR: Szczytu Awicenny (d. Pik Lenina, 7134 m n.p.m.), Piku Korżeniewskiej (7105 m n.p.m.), Piku Somoni (d. Pik Kommunizma, 7495 m n.p.m.), Chan Tengri (7010 m n.p.m.) oraz Piku Pobiedy (7439 m n.p.m.). Trzy pierwsze leżą w paśmie Pamiru, dwa ostatnie w Tien-Szanie.
Jak dotąd wszystkie pięć szczytów udało się skompletować tylko trzem Polakom: Marcinowi Hennigowi (2006), Marcinowi Miotkowi (2007) oraz Marcinowi Kaczkanowi (2008). Tytułu „Śnieżnej Pantery” nie uzyskała jeszcze żadna Polka.